Ela i Anna

Czyli jakim przedsiębiorcą jesteś?

[ TEST ]

Ela i Anna zostały stworzone by zaprezentować Ci dwa rodzaje przedsiębiorców, których dzięki internetowi łatwo zaobserwować.

Nie są to prawdziwe osoby, ale cechy je charakteryzujące są jak najbardziej prawdziwe i oparte na realnych osobach.

Jesteś w tej chwili jedną z nich.

Którą?

Trzeba będzie przeczytać tą stronę, żeby się tego dowiedzieć.

 

Ale sedno sprawy jest takie – jedna z nich w zasadzie nie zarabia z biznesu tyle, żeby być w stanie utrzymać siebie i biznes bez podejmowania dodatkowej pracy.

Druga jest niezależnym przedsiębiorcą, który realizuje się w tym co robi i zarabia na swój styl życia.

 

Poznaj Elę

 

 

No… tak to nazywam, że prowadzę biznes, ale tak naprawdę wewnątrz muszę się przyznać przed sobą, że gdyby nie tych trochę znajomości, które mam, to ten biznes w ogóle by nie istniał… i tak już od roku, albo dwu…

Internet? Tak, staram się używać, trochę się uczę jeszcze, mam stronę internetową (nie bardzo działa) i konta na Facebooku, Instagramie, ostatnio zrobiłam sobie profesjonalną sesję zdjęciową, żeby budować markę osobistą…  robię też grafiki z cytatami

Czym się zajmuję? No… jestem coachem, trenerem, wykładowcą, trochę też doradzam, w zasadzie to jestem też dietetykiem i trenerem personalnym, ostatnio zrobiłam kursy z metody X, więc w zasadzie mogę tez szkolić w firmach i przedszkolach. Jestem też jedynym z 50 trenerów metody Y w Polsce. W zasadzie to mogę robić wszystko…. :)

— Ela

 

 

Poznaj Annę:

Jak moja koleżanka Ela, od 2 lat prowadzę biznes.

Na początku było naprawdę ciężko, ale od kiedy uświadomiłam sobie kilka prawd, wszystko się odmieniło i jest dużo łatwiej.

Kiedyś byłam generalistką, mogłam pomóc wszystkim we wszystkim, ale odkąd się na poważnie skupiłam na jednej niszy, mój biznes w końcu ruszył z miejsca.

Internet? Tak, używam. mam klientów i online i offline, ale do zdobywania i jednych i drugich przydaje mi się internet. Teraz każdy go używa, więc i w biznesie jest cennym narzędziem.

Co robię? Wspieram zmotywowane kobiety, które chcą wrócić na rynek pracy po przerwie na macierzyństwo. Pomagam im wybrać  ścieżkę kariery i zdobyć satysfakcjonującą pracę, bez strachu, że przerwa na dziecko pogorszyła ich sytuację na rynku.

— Anna

 

 

Decyzje

 

„Patrząc wstecz zobaczysz rzeczy, których żałujesz.
Podjąłeś złą decyzję?
Nie.
Podjąłeś dobrą decyzję.

Życie polega na podejmowaniu decyzji.
Czy chcę mieć samochód praktyczny, czy szybki?
Czy powinienem iść do pracy czy na studia?
Czy napić się piwa, wina, czy może wody?

Jakąkolwiek decyzję podejmiesz, to jest jedyna decyzja jaką mogłeś podjąć.
Inaczej podjąłbyś inną decyzję.
Więc nie ma czego żałować.
Jesteś taką osobą, jaką wybierasz być.

~Paul Arden

Wrócimy do tego cytatu pod koniec, wtedy będzie jasne, dlaczego został tu umieszczony. Ma duże znaczenie – dla Ciebie.

Ale najpierw wróćmy do różnicy między Elą a Anną.

 

 

Więcej o Eli

 

Założyła swój biznes 2 lata temu. Po skończeniu szkoleń z coachingu (i wielu innych) odeszła z etatu by zacząć swoją działalność.

Pierwszymi klientami zostali znajomi. Robiła trochę coachingu, trochę szkoleń, co się trafiło. Zamówiła stronę internetową, w końcu strona musi być, żeby wyglądać jak prawdziwy biznes.

Zamówiła też wizytówki, trochę długopisów promocyjnych i ulotek.

Szuka też współpracy na networkingu, na wspólnie organizowanych szkoleniach, na prelekcjach.

Media społecznościowe są teraz ważne, założyła więc Fanpage i Instagram.

Zapisała się nawet na wyzwanie i kurs jak prowadzić Fanpage, nauczyła się canvy i robi swoje grafiki z cytatami i ogłoszeniami.

Nie ma na razie stałego dopływu klientów ani stałego zarobku, dlatego ciągle pracuje na pół etatu.

Ludzie dobrze reagują na Eli biznes, to znaczy znajomi – mówią, że wygląda dobrze, ma naprawdę ładną stronę internetową.

Trochę się promuje na Facebooku, w grupach, chodzi też na targi ze swoim stoiskiem. Nie wie tylko czemu nie bardzo zwraca uwagę klientów.

Chciałaby robić swoje własne szkolenia otwarte i pracować 1:1 ale na razie głównie odpowiada na ogłoszenia o szkolenia zamknięte i w zasadzie pracuje dla kogoś.

Spróbowała raz reklamy, ale nie zwróciły się nawet koszty.

Kto jest Eli klientem? No to zależy w zasadzie. Jej metody mogą pomóc wszystkim. I w ogóle pracuje z różnymi ludźmi i firmami, nie chciałaby nikogo odrzucić. Czeka więc, że może samo się wyklaruje, że po prostu któraś usługa bardziej zaskoczy.

Teraz z koleżankami ma taki nowy projekt, warsztaty dla kobiet, które marzą by żyć pełnią życia, zobaczą jak to wyjdzie.

Trochę ma mętlik w głowie, to prawda. Zastanawia się nad założeniem kont na Linked In i na Golden Line, tylko do końca tez nie wie po co. Ma zapis na newsletter i nawet kilka maili w bazie, ale nie wiem co z nimi zrobić…
Szuka nowych okazji i możliwości, ale tak naprawdę nie czuje się jeszcze jak prawdziwy biznes… choć na taki wygląda.

Tak mniej więcej wygląda proces Eli:

 

 

Co to oznacza?

Łapie się każdej możliwej współpracy, taktyki, nowości, projektu w nadziei, że to właśnie będzie to.

Dlatego jest bardzo zajęta, nie ma za dużo czasu żeby pomyśleć i pracować nad rozwojem biznesu.

Może i nie ma żadnych wyników na razie, ale myśli, że ten nowy projekt to będzie przełom.

Te wszystkie nowe pomysły, to bycie zajętym nie wiadomo czym, to rak dla Eli biznesu.

Ale pewnie w głębi już to wiesz.

 

Rezultaty?

Na razie dopiero zaczyna…

Model biznesu?  Hm, a co to właściwie jest?

Klient? No właśnie tego nie wie, jak ich pozyskać…

Nisza? No… musi się zastanowić, nie wie jak się wyspecjalizować, bo właściwie ma różnych klientów i może pomóc wszystkim, szkoda byłoby kogoś odrzucić…

Tak, cały rok straciła, ale to był dopiero początek, musi się zastanowić…

 

 

Więcej o Annie

 

Anna działa zupełnie inaczej niż Ela.

Anna nie wskakuje na każdą nową taktykę, nową ofertę współpracy, nie rozpoczyna nowych projektów.

Anna bardzo świadomie podejmuje decyzje z czego skorzystać. Jest mocno skupiona i szanuje swój czas.

Wie, że jeśli chce stworzyć silny i skuteczny biznes, są pewne priorytety. Wie też, że biznes bez klientów to tylko hobby.

Po kilku miesiącach działalności, zmęczona tym, że nie wie kto jest klientem i nie wie gdzie go znaleźć postanawia się skupić.

Proces Anny wygląda tak:

 

 

Anna buduje biznes świadomie.

Tak, oparty jest on na jej wykształceniu i doświadczeniu, ale Anna zdaje sobie sprawę, że oprócz tego, że jest coachem, jest teraz również właścicielem biznesu.

Dlatego dużo myśli o tym co i po co jest jej potrzebne w biznesie.

Anna reprezentuje postawę pro aktywną, w odróżnieniu od postawy a jakoś to będzie.

Zaczyna od długofalowej wizji tego, co chce osiągnąć. Wychodząc od tego określa z kim chce i może pracować.

Określa swoją niszę oraz plan na dotarcie do niej.

Anna nie próbuje być wszystkim dla wszystkich, potrafi sobie wyobrazić, że to nie działa.

Zauważa, że działamy w erze, w której lepiej być wszystkim dla odpowiednich osób, niż próbować oferować coś nie do końca określonego każdemu.

W momencie, w którym zmieniła swoje podejście do biznesu i postrzeganie tego czym się zajmuje w biznesie, prawie natychmiast nastąpiła pozytywna zmiana.

Pojawiła się koncentracja, która przyniosła niespotykane wyniki, prawie natychmiast.

Tak, komunikat Anny jest skierowany do sporo węższej grupy ludzi, ale za to jest skuteczny i Anna ma więcej zainteresowanych.

Ma wprowadzone systemy, które nie wymagają jej czasu by zainteresowanych zamieniać w klientów.

Osobiście Anna rozmawia już tylko z odpowiednio przygotowanymi i chętnymi osobami. Oszczędza przez to dużo czasu.

Nie tylko klienci Anny wracają do niej po więcej, ale też aktywnie polecają ją innym, są ambasadorami jej marki.

Co więcej, coraz częściej do Anny zgłaszają się osoby nie pasujące do końca do profilu klienta, których wyniki Anny i jasna specjalizacja przyciągają, bo nie widzą nikogo tak wyspecjalizowanego dla siebie.

Pojawiają się tez zaproszenia do wywiadów i współpracy, które przynoszą Annie coraz więcej klientów i pozycję autorytetu w swojej niszy.

Anna rozważa teraz opcje skalowania biznesu, a ma ich kilka.

 

 

Wnioski

 

Dla Eli wszystkie możliwości to pojedyncze wydarzenia – które czasem przynoszą rezultaty.

Ela żyje nadzieją, że kiedyś, któreś z tych wydarzeń stanie się przełomowym.

Ela wydaje się działać aktywnie – angażuje się we wszystko, co się trafi i szkoli się ze wszystkiego co może, nie potrafi jednak w żadnej dziedzinie wywrzeć takiego wrażenia jakie wywierać pragnie.

Ela ma też symptom świecidełka – czasami ktoś ją zachwyci pomysłem na rozwój biznesu – branding zgodny z archetypem, nowy typ postów na Facebooku, a to storytelling, a to kurs online, a to może wideo albo reklama….

Każdy nowy pomysł wydaje się być szansą na ten przełomowy moment.

Wydaje się, bo tak naprawdę jest iluzją. Czasami Ela sama je tworzy, czasami ktoś jej jakąś sprzeda.

Ale wyniki są nieubłaganie wyraźne – coś jest nie tak.

 

Anna jest inna…

Anna rozumie, że budowanie biznesu to proces, nie wydarzenie.

Wymaga stałej i skoncentrowanej uwagi żeby biznes rozwijać.

Nie jest to też droga łatwa, wymaga determinacji i dyscypliny.

Anna rozumie też, że będąc własnym szefem, musi nauczyć się skutecznej promocji i sprzedaży, bo od niej zależy czy będzie mieć klientów czy nie.

Anna rozumie, że aby być przedsiębiorcą, trzeba się skupić na tworzeniu wartości dla klienta.

Anna rozumie, że w centrum jest klient. Tylko oferując mu rozwiązania w odpowiedzi na prawdziwe problemy będzie w stanie zarabiać w swoim biznesie.

 

Takich ludzi jak Anna jest wiele.

To są osoby, które odnoszą prawdziwy sukces i dotykają swoim rozwiązaniem wiele ludzi.

Wszystko zaczyna się jednak od odpowiedniego nastawienia (którego może nauczyć się każdy). To nastawienie w biznesie objawia się autentycznym służeniem klientowi.  (Tworzeniem takich rozwiązań i ofert, których ludzie naprawdę chcą)

Jestem pewna, że teraz rozumiesz już o co mi chodzi.

 

Ale chcę zakończyć tym:

Są takie Ele, które są szczęśliwe w miejscu, w którym są. Może mają też inne źródło utrzymania, które sprawia, że nie są przyciśnięte do muru…

Może są w modnej albo nowej branży i na razie to co robią działa całkiem nieźle. Są więc zadowolone i nie chcą nic zmieniać.

Jedynym pewnikiem na tym świecie jest jednak zmiana, która prędzej czy później je dopadnie i zweryfikuje.

Są też takie Ele, które zauważają swoją sytuację…. i chcą ja zmienić. Najczęściej po prostu nie wiedzą jak to zrobić.

Chcą być jak Anna tylko nie maja wiedzy jak to zrobić.

Dla tych Eli jest jeszcze nadzieja.

 

Anna buduje biznes.

Niektóre Anny budują mały biznes, taki żeby wspierał ich styl życia.

Inne Anny idą jak burza – chcą rozbudowywać zespół, wchodzić w nowe projekty, budować wolność finansową.

Są też Anny gdzieś po środku, które budują swoja markę osobistą i zostają mówcami, żeby szerzyć swoją wiadomość i misję.

Ale wszystkie Anny cechuje to samo – otwarty umysł. Nie skupiają się kurczowo na sobie, tylko Ciągle pracują by lepiej zrozumieć jak służyć swojemu klientowi w sposób, który przynosi im dochód.

Anny rozumieją, że tylko praca nad biznesem i ciągły rozwój pomogą im iść dalej. Anny rozumieją, że to jest proces a nie wydarzenie.

Anny rozumieją, że nie tylko ich usługa ale przede wszystkim podejście do biznesu, musi być skupione na kliencie. I właśnie dzięki temu Anny zmieniają świat, co jest ich główną motywacją (a wcale nie pieniądze).

Bycie Anną jest rezultatem wyboru sposobu myślenia.

 

 

A jak jest z Tobą?

Jesteś Elą czy Anną?

Jeśli jesteś Elą to masz do podjęcia decyzję (tu wracamy do cytatu Paula Arden). Dlatego pamiętaj, że jakąkolwiek decyzję podejmiesz, to będzie dobra decyzja dla Ciebie.

 

 

Ja też byłam Elą, bo nie wiedziałam jak być Anną.

W 2014 roku Podjęłam decyzję i zmieniłam to jak podchodzę do biznesu i zaczęłam się uczyć.

Stałam się Anną i była to najlepsza decyzja w moim życiu.

Wybrałam, że biorę odpowiedzialność za swój biznes. Wybrałam, że mi zależy. Wybrałam, że chcę być inna.

Wybrałam, żeby przestać się chować za ekranem, za brakiem czasu, za brakiem wiedzy. Wybrałam swoje wartości.

Wybrałam opcję zmiany świata na lepsze, choćby w mój maleńki sposób w mojej unikalnej mikroskali.

A jak jest z Tobą? Może teraz jest czas na podjęcie właściwej decyzji?